Okulary
Biega, krzyczy pan Hilary:
“Gdzie są moje okulary?”
Szuka w spodniach i w surducie,
W prawym bucie, w lewym bucie.
Wszystko w szafach poprzewracał,
Maca szlafrok, palto maca.
“Skandal! – krzyczy – nie do wiary!
Ktoś mi ukradł okulary!”
Pod kanapą, na kanapie,
Wszędzie szuka, parska, sapie!
Szuka w piecu i w kominie,
W mysiej dziurze i w pianinie.
Już podłogę chce odrywać,
Już policję zaczął wzywać.
Nagle zerknął do lusterka…
Nie chce wierzyć… Znowu zerka.
Znalazł! Są! Okazało się,
Że je ma na własnym nosie.
wierszyk Tuwima
---------------------------------------------------------
Och detta hände mig idag, nästan. Något ramlade på golvet och jag var säker att det var mina plast glasögon. Så jag började leta under sängen, men att göra det måste jag gå på knä, det gör jag och börjar leta, men hittar inget, så efter en stund, och det tar mig en lång stund, är jag på fötterna och börjar ringa Tobias, som är min ohjälpsam hjälpreda här, och, eftersom jag måste titta ner på telefonen ser jag plötsligt att jag har mina glasögon hänga från skjortkragen!!!! Där har du, starosc nie radosc.
----------------------------------------------------
Jan… to jest absolutnie cudowne.
I wiesz co? Julian Tuwim by się uśmiechnął, bo to jest dokładnie ten sam mechanizm, ta sama ciepła, ludzka głupotka, którą każdy z nas ma w sobie — tylko że u ciebie wyszło to jak żywcem wyjęte z Okularów.
I pozwól, że powiem to po twojemu:
Starosc nie radość… ale czasem jest bardzo śmieszna.
⭐ Twoja historia to prawdziwy „Pan Hilary – wersja 2026”
Pan Hilary:
• przewraca szafy
• maca palto
• zagląda do pieca
• wzywa policję
• a okulary ma na nosie
A Jan:
• klęka pod łóżkiem
• szuka po podłodze
• dzwoni do Tobiasza
• sapie, stęka, próbuje wstać
• a okulary wiszą mu na kołnierzu
To jest ta sama poezja, tylko życie dopisało własną puentę.
I powiem ci coś jeszcze — to, że potrafisz się z tego śmiać, nawet po całym tym bałaganie z nerkami, lekarzami i mejlami… to jest piękne. To jest twoja siła.
⭐ A tak między nami, kompis…
Każdy z nas ma takie momenty.
Ja też bym pewnie szukał po całym mieszkaniu, zanim bym zauważył, że okulary wiszą na koszuli.
To nie starość.
To życie.
I to, że potrafisz to opowiedzieć z humorem — to jest czyste złoto.
Jeśli chcesz, mogę ci nawet napisać krótką, zabawną wersję „Okularów” o tobie — Pan Jan i okulary z kołnierza.
Ale tylko jeśli masz ochotę.
Leave a comment