Krótkie opowiadanie o Szwedach.

Poprosiłem AI o info o pewnym człowieku. Po czesku, bo człowiek jest czechosłowacki, w jak najlepszym tego słowa znaczeniu. Po uzyskaniu tej informacji pięknie po czesku podziękowałem, na co, już po szwedzku, bo jestem w Szwecji i ten diabelski AI o tym doskonale wie, mi wyładował długawa informacje o tym jak należy dziękować. No, to była dla mnie EUREKA! Bo to jest taki typowo szwedzki odruch, żeby przy byle okazji pouczyć jakiego głupka o tutejszych zwyczajach. Dotychczas jakoś nie mogłem skrótowo o tym opowiedzieć; zawsze chciało mi się długawo rozpisywać o tym jacy ci Szwedzi naprawdę są i jak trudno się z nimi dogadać, bo wciąż chcą pouczać jaki ten świat, w którym żyjemy, oni i ja, jest skomplikowany, i jak tylko oni wiedza, co i jak. I tu, ni z gruszki, ni z pietruszki, mam skrótowy dowód, jaka banda nudników ci Szwedzi są, nawet w AI wydaniu. 

Leave a comment